W mojej pamięci na trwałe osadziły się wspomnienia z minionych wakacji. Pamiętam piękne, ciepłe i wymarzone lato nad morzem Egejskim, wakacje marzeń i utopijnych wizji, które od dawien dawna pragnęliśmy zrealizować z moją najdroższą rodziną. Wszystko układało się według założonego planu. Wycieczki, kąpiele morskie nad nieskalanie czystym wybrzeżem, romantyczne spacery z moją partnerką przy zachodzie słońca. To wszystko było niczym wycinek z popularnych tabloidów, idylliczne obrazy i opowiadania, które w końcu stały się rzeczywistością. Niestety, aż do pewnego momentu. Gdy płynęliśmy wynajętą łódką wzdłuż wybrzeża, zamiast zachować wszystkich nakazanych form bezpieczeństwa, wychyliłem się zanadto za burtę i w padłem niczym kotwica w otchłań morską. Mimo szybko przeprowadzonej akcji ratunkowej, już nigdy nie odzyskałem pełni zdrowia. Jedynym plusem w tej tragicznej okoliczności był fakt, że ubezpieczyłem swoje zdrowie i życie w Skandii. Skandia polisa na życie i zdrowie poszkodowanego okazała się strzałem w dziesiątkę. Tylko dzięki tej zaufanej instytucji finansowej mogłem ze spokojem sfinansować swoje leczenie.





